POF broni niezależności franczyzobiorców

Zarząd Polskiej Organizacji Franczyzodawców skierował pismo do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które jest odpowiedzią na poprawkę NSZZ Solidarność do ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę. POF wnioskuje by ustawa traktowała franczyzobiorców jako odrębnych od dużych sieci przedsiębiorców, którzy sami decydują o pracy w niedzielę.

Podczas prac nad nowelizacją ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę NSZZ Solidarność złożyła poprawkę, aby w niedziele mogły pracować sklepy wyłącznie prowadzone przez jednoosobowe firmy, czyli tak jak dzisiaj, ale wyłącznie pod zindywidualizowaną nazwą. Poprawka ta uderza w kilkadziesiąt tysięcy rodzin przedsiębiorców, którzy prowadzą małe sklepy spożywcze typu convenience korzystając z dobrodziejstwa franczyzy w oparciu o znaną markę. Gdyby poprawka weszła w życie ci mali polscy przedsiębiorcy straciliby jeden jedyny dzień w tygodniu, kiedy mogą wyrównać swoje szanse w konkurencji z zagranicznymi supermarketami i dyskontami.

W pismach Solidarności pojawia się stwierdzenie, że franczyzobiorcy prowadzą działalność gospodarczą na cudzy rachunek. Solidarność chce widzieć we franczyzobiorcach pracowników najemnych. Takie traktowanie franczyzy świadczy o braku wiedzy na temat podstawowych zasad regulujących działalność biznesową opartą na licencji franczyzowej. Zgodnie z istotą franczyzy, franczyzobiorca to przedsiębiorca, odrębny od centrali podmiot gospodarczy, który prowadzi własną firmę pod znaną marką. Franczyzobiorca pracuje na własny rachunek, natomiast wsparcie sieci zwiększa jego bezpieczeństwo. Współpraca licencyjna polega na wymianie wzajemnych świadczeń, wynikających z partnerstwa dwóch osobnych podmiotów. Franczyzodawca w ramach umowy o współpracy licencyjnej przekazuje franczyzobiorcy kompleksową wiedzę na temat biznesu, oferuje szkolenia, zapewnia dostęp do towarów i usług po konkurencyjnej cenie oraz możliwość korzystania ze znanej marki, która już od pierwszego dnia daje przewagę. Biznes oparty na wiedzy i doświadczeniu sieci minimalizuje ryzyko błędów licencjobiorcy, przez które mógłby wypaść z rynku. Co więcej, partnerstwo z dużą firmą uwiarygadnia franczyzobiorcę w biznesie i zwiększa możliwości związane z finansowaniem działalności.

Franczyzobiorca ciągle jednak zachowuje odrębność, w całości finansuje biznes, decyduje o rozwoju firmy w ramach standardów sieci, zatrudnia pracowników i płaci podatki. Oznacza to, że pracuje wyłącznie na własny rachunek i osobiście ponosi ryzyko związane z biznesem. Określenie więc, że pracuje na cudzą korzyść jest sprzeczne z ogólnymi zasadami biznesu na licencji. Proponowane przepisy mogą stanowić zagrożenie dla drobnych podmiotów, osłabić ich kondycję finansową i w konsekwencji wyeliminować z rynku. Taka sytuacja mogłaby też źle wpłynąć na przychody sektora finansowego, a także pogorszyć sytuację na rynku pracy. Według Raportu o rynku franczyzy 2018 r., na zasadzie franczyzy funkcjonuje w Polsce ok. 75 865 sklepów i punktów usługowych. To olbrzymia liczba podatników i płatników ZUS, którzy gwarantują ogromne wpływy do budżetu państwa.

Firmy prowadzone na licencji franczyzowej to najczęściej małe rodzinne biznesy, zatrudniające po kilka osób. Franczyza to więc jedna z głównych dróg rozwoju drobnej przedsiębiorczości w Polsce. Poprawka Solidarności dotycząca franczyzy jest sprzeczne z polityką rządu, która chce wspierać sektor mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Polska Organizacja Franczyzodawców wnioskuje więc, by w znowelizowanej ustawie o ograniczeniu handlu w niedzielę franczyzobiorcy potraktowani zostali jako odrębni przedsiębiorcy, co oznacza, że powinni zachować prawo wyboru, czy otworzyć sklep w niedzielę czy nie.

Zarząd Polskiej Organizacji Franczyzodawców